Ale żeby być uczciwym, na tej stronie jest prawie 50 innych.

Ale żeby być uczciwym, na tej stronie jest prawie 50 innych.

Wszystkie badania kliniczne, które oceniły tę modalność, są poważnie wadliwe. Dlatego należy rozpocząć dalsze badania, aby dostarczyć naukowego dowodu na jego skuteczność i sprawdzić, który rodzaj bólu najlepiej reaguje.

Poczułam, jak na mojej twarzy pojawia się głupi uśmieszek. Oto drugi z wymienionych artykułów, który stanowi dokładne przeciwieństwo tego, co twierdzono na poprzedniej stronie. Ale żeby być uczciwym, na tej stronie jest prawie 50 innych. Szybkie przeglądanie i okazało się, że istnieje kilka pozytywnych badań, ale prawie wszystkie mają poważne wady metodologiczne i małe rozmiary próbek. Nie wspominając już o tym, że mają do czynienia z niezwykle złożonymi tematami, takimi jak depresja, gdzie cytowanie jednego artykułu do zastosowań klinicznych jest całkowicie niewłaściwe. Dalsze przeglądanie doprowadziło mnie do niemal zabawnej liczby negatywnych wniosków, takich jak:

Dotychczas wykazane efekty przeciwbólowe oraz wysoki odsetek zdarzeń niepożądanych obserwowanych przy tej trudnej metodzie nie uzasadniają jej rutynowego stosowania w praktyce klinicznej.

…wszystkie zmiany spowodowane zimnem były stosunkowo łagodne.

Na podstawie naszych wyników krioterapia całego ciała w temperaturze -110 stopni C nie jest lepsza od krioterapii miejscowej powszechnie stosowanej u pacjentów z RZS w celu uśmierzania bólu i jako uzupełnienie fizjoterapii.

Ta ostatnia bierze górę, ponieważ w rzeczywistości uwzględnia dokładne traktowanie, które sprzedaje witryna, zamiast próbować ekstrapolować z powiązanych badań. Najdziwniejsze jest to, że znalazłem wszystkie trzy z tych stwierdzeń w abstraktach prezentowanych bezpośrednio na ich stronie internetowej; Nie musiałem nawet przeszukiwać połączonych plików PDF, aby je znaleźć. Szczerze mówiąc i nic dziwnego, wydaje się, że starali się, aby ta strona była jak najdłuższa, zamiast podawać https://produktopinie.top/ jakiekolwiek pomocne informacje. Wydawało się, że to nic innego jak kolejny pseudonaukowy chwyt marketingowy, mający na celu skłonienie ludzi do płacenia pieniędzy za odmrożenie tyłków. Na szczęście byli na tyle mili, że dostarczyli mi wszystkie dowody przeciwko ich metodzie na swojej stronie internetowej.

Wracając do mojej opuchniętej fioletowej ręki; gdy zachichotałem z „badań” przedstawionych na tej stronie, poprawiłem worek z lodem, który pomagał kontrolować obrzęk dłoni… i wtedy mnie uderzyło, używam krioterapii do leczenia ręki. Moje umotywowane rozumowanie ruszyło pełną parą, próbując uzasadnić to, co faktycznie praktykowałem, w przeciwieństwie do wniosków, do których doszedłem z czytania artykułów naukowych. Dysonans poznawczy w najlepszym wydaniu.

Mógłbym wymyślić uzasadnienie: „Wielu trenerów sportowych z profesjonalnych drużyn zapłaciłoby mnóstwo pieniędzy, aby ich sportowcy szybko wyleczyli… Ci sami sportowcy, którzy stosują krioterapię?” i „To jest inne, ponieważ lód jest… wiesz, inny!” Ale po wielu zmaganiach, aby rozwiązać dysonans, zacząłem zastanawiać się, jakie mam dowody na to, że okłady z lodu faktycznie działają na zmniejszenie stanu zapalnego lub przyspieszenie procesu gojenia. Gdzie właściwie się tego nauczyłem? Wydawało się, że to tylko coś, co ludzie zawsze mi mówili, a ja zakładałem, że to prawda. Wiesz, jak sposób, w jaki twoja matka kładzie ci chleb żytni na łokciach, żeby zapobiec siniakom? Oczywiście brzmi to tylko śmiesznie, ponieważ nie dorastałeś z tym, ale 8-letnia ja nie miałabym tego w żaden inny sposób. A poza tym mogę łatwo wytłumaczyć różnice tym, że chleb żytni jest obojętny, a woreczki z lodem korzystają z fizyki, czy jakoś tak. Więc teraz, kiedy jestem dorosła, jedno jest śmieszne, a drugie nie… prawda?

Wszędzie, dokąd się udałem, ludzie mieli sugestie, jak pomóc mojej dłoni, prawie zawsze polegającą na jakiejś obróbce lodem. Więc znalazłem się z problemem: mam dwie bardzo powiązane terapie, ale mam też dwa bardzo przeciwne wnioski na ich temat. Aby skomplikować mój dylemat, choć mam wykształcenie naukowe, moje doświadczenie z biologią i medycyną jest bardzo ograniczone. Czuję się bardzo niewygodnie kwestionować konwencjonalną mądrość w ten sposób, ale myślę, że prawdopodobnie gorzej jest żyć z ciągłą sprzecznością.

Zacząłem od próby ustalenia, czy jakieś szanowane grupy złożyły formalne oświadczenie na ten temat. Ogólnie rzecz biorąc, grupy takie jak American Medical Association, American Medical Society for Sports Medicine i inne są przynajmniej dobrym punktem wyjścia do próby sformułowania dobrze poinformowanej opinii i znalezienia zbioru rozsądnych artykułów na ten temat. Niestety, nie było zbyt wielu informacji z żadnej z tych grup. Ogólne wyszukiwania w Internecie dotyczące krioterapii i stanów zapalnych przyniosły wiele wyjaśnień na temat tego, jak lód odrętwia skórę i zatrzymuje przepływ krwi, ale źródła były wątpliwe. Ponadto zastanawiałem się, jak powierzchowne chłodzenie skóry może mieć wpływ na przepływ krwi w tkance podpowierzchniowej. Postanowiłem spróbować szczęścia w PubMed, aby zobaczyć, co tam znajdę.

Kiedy prowadzę badania w mojej własnej dziedzinie optyki, przedzieranie się przez ilość informacji pojawiających się w PubMed może być trudnym zadaniem. Problem oddzielenia sygnału od szumu w temacie, którego zupełnie nie znam, wydawał się prawie nie do pokonania. Aby uzyskać jakieś pozory struktury, starałem się zawęzić pytanie, które chciałem zadać. W szczególności subiektywne wyniki, takie jak ból, mogą być niezwykle trudne do oceny. Fakt, że artykuły na temat skomplikowanych placebo są nadal publikowane i zyskują legalność, wydaje się to potwierdzać i szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że będę w stanie uporządkować którykolwiek z tych subiektywnych wyników. Starałem się skupić na obiektywnych wynikach, takich jak rozmiar obrzęku i czas gojenia.

Zastosowanie wyszukiwanych haseł „krioterapia”, „leczenie”, „obrzęk”, „opakowanie z lodem” i „zapalenie” przyniosło dziesiątki artykułów. Pierwszą rzeczą, którą odkryłem, było to, że przeprowadzono bardzo niewiele kontrolowanych badań nad krioterapią, z pewnością mniej niż sądziłem, biorąc pod uwagę, ile pieniędzy jest w sporcie zawodowym. Zamiast porównywać lód do braku lodu, wiele artykułów, które znalazłem, polegało na porównaniu różnic w temperaturach gorących i zimnych lub stosowaniu zimna w różnych odstępach czasu, przy założeniu, że oblodzenie jest korzystne.

W końcu udało mi się uporządkować kilka meta-badań, które zawierały dokładnie to, czego szukałem. Co zaskakujące, wnioski, które znalazłem, nie były takie, jakich się spodziewałem: wiele z nich było całkowicie neutralnych lub nawet negatywnych. Udało mi się znaleźć jedno niedawne metabadanie (2012), w którym autorzy podsumowali[1]:

Pomimo szerokiego zastosowania klinicznego dokładne reakcje fizjologiczne na nakładanie lodu nie zostały w pełni wyjaśnione. Co więcej, powody jego stosowania na różnych etapach odzyskiwania są dość różne. Stosowanie krioterapii w leczeniu ostrego uszkodzenia tkanek miękkich opiera się w dużej mierze na dowodach anegdotycznych.

Inne metabadanie z 2004 roku konkluduje [2]:

Istniały marginalne dowody na to, że lód i ćwiczenia są najskuteczniejsze po skręceniu kostki i po operacji. Niewiele było dowodów sugerujących, że dodanie lodu do kompresji miało jakikolwiek znaczący wpływ, ale ograniczało się to do leczenia hospitalizowanych pacjentów.

Badanie z 2015 roku podsumowuje [3]:

Fizjologiczne skutki terapii zimnem obejmują zmniejszenie bólu, przepływu krwi, obrzęków, stanów zapalnych, skurczów mięśni i zapotrzebowania metabolicznego. Istnieją ograniczone dowody z randomizowanych badań klinicznych (RCT) wspierających stosowanie terapii zimnem po ostrym uszkodzeniu mięśniowo-szkieletowym i opóźnionej bolesności mięśni (DOMS).

W innym badaniu z 2015 roku stwierdza się [4]:

Krioterapia lub oblodzenie, jakie są obecnie praktykowane, prawdopodobnie nie będą skuteczne w chłodzeniu mięśni w stopniu wystarczającym, aby mieć jakikolwiek znaczący wpływ na naprawę mięśni, niezależnie od stopnia urazu. Jednak na podstawie badań na modelach zwierzęcych może się zdarzyć, że jeśli uda się osiągnąć wystarczające chłodzenie mięśni u ludzi, może to faktycznie opóźnić regenerację i zwiększyć bliznowacenie mięśni po znacznym uszkodzeniu mięśni.

Co więcej, odkryłem, że większość badań wyrażała niezadowolenie z ogólnej dostępności i jakości badań i stwierdziłam, że terapia lodem niekoniecznie jest jednoznacznym rozwiązaniem w radzeniu sobie z urazami mięśni. Byłem bardzo zdezorientowany tym, jak to możliwe, że tak powszechnie akceptowana praktyka może naprawdę kryć się za takim niedostatkiem dowodów.

Tak więc usiadłem, powoli odsuwając worek z lodu coraz dalej od mojej ręki, zastanawiając się, czy całe oblodzenie po kontuzji lub teoria oblodzonych mięśni była błędna. Czy cały ten paradygmat może być błędny i czy właśnie obaliłem ten mit? Myślę, że odpowiedź brzmi nie, prawdopodobnie nie. Chociaż wiele z tych prac wyciąga wnioski, które są negatywne, należy pamiętać, że autorzy tych prac niemal jednolicie skarżyli się na niewystarczającą liczbę wysokiej jakości randomizowanych badań kontrolowanych, co uniemożliwia wyciągnięcie bardzo jednoznacznych wniosków w taki czy inny sposób. Są to te same braki, które sprawiły, że drapaliśmy się po głowach, gdy twierdzi się, że krioterapia całego ciała jest w stanie wyleczyć depresję na podstawie jednego „dowodu”. Całkowicie nieuczciwe byłoby twierdzenie odwrotne, że „nie leczy” depresji w oparciu o te same niedostateczne dowody.

Czy krioterapia całego ciała działa? Czy oblodzenie obolałych mięśni pomaga? Może, może nie. Prawdopodobnie nie ma wystarczającej ilości dowodów wysokiej jakości, które można by poprzeć w praktyce klinicznej i nieuczciwe jest twierdzenie inaczej.

Chociaż z jednej strony chciałbym móc rozwiać wszelkie wątpliwości, zbyt łatwo jest zapomnieć, że podobnie jak większość przedmiotów naukowych, medycyna jest niezwykle złożona. W rzeczywistości w przypadku większości tematów, którym nie poświęcamy w pełni naszego życia, wiemy tak mało, że nawet nie rozumiemy, czego nie znamy. To często prowadzi nas do nadmiernej pewności siebie w każdej karykaturze, którą stworzyliśmy, próbując zbytnie uprościć złożony temat (np. używając czterech szkicowych badań, aby wyciągnąć wnioski na temat terapii lodowej lub kilku badań, aby uzasadnić krioterapię całego ciała). W naszym pragnieniu uzyskania odpowiedzi często po prostu akceptujemy jedną lub drugą stronę rozmowy, nie przyznając, że po prostu nie wiemy. Nie przyznając się do naszej ignorancji, pozwalamy, by „konwencjonalna mądrość” (czy to słuszna, czy niesłuszna) zatriumfowała nad naukową rzeczywistością.

Tylko dlatego, że włożyliśmy całą tę pracę bez solidnych wniosków, nie chcę, aby brzmiało to jak środek odstraszający od poznawania i badania złożonego lub kontrowersyjnego tematu. Oto jestem, nie-ekspertem, posiadającym możliwość dostępu i rozważenia najnowszych badań na dowolny temat. I chociaż nie mam zamiaru mówić każdemu, kto zamrozi rękę, że „robi to źle”, miło jest zrozumieć, jak wątłe dowody kryją się za tą praktyką. Jako obywatel mam obowiązek rozumieć podstawy nauki i wiedzieć, kiedy przekazać pytania ekspertom.

Wreszcie, w obawie przed niewłaściwym wykorzystaniem tego, czuję się zobowiązany zwrócić uwagę, że nie jest to wezwanie do kwestionowania wszystkiego i niepotrzebnego domagania się dalszych badań. Są tematy, takie jak szczepionki, w których przytłaczający konsensus jest zakorzeniony zarówno w górze naukowej wiarygodności, jak i dowodów. Te wnioski są zakorzenione w dziesięcioleciach wysokiej jakości badań, od ogromnej puli ekspertów w tej dziedzinie, odkrywających niuanse tematu, których nawet nie mogę zacząć rozumieć. Ponadto są tematy, które dawno temu zostały porzucone. Nie jest to również próba domagania się „bardziej wysokiej jakości badań” nad praktykami takimi jak homeopatia, które są zbudowane na ramach magicznego myślenia i rażąco przeciwstawiają się prawom chemii i biologii. Co najważniejsze, wychodząc poza nasze własne pola, kluczowe jest zrozumienie naszych ograniczeń i uprzedzeń, upewniając się, że nasze działania są zgodne z wnioskami naukowymi, a nie tylko z dowodami, które znaleźliśmy na poparcie konkretnego stanowiska.

Bibliografia

van den Bekerom, Michel PJ, et al. „Jakie są dowody na terapię spoczynkową, lodem, kompresją i podnoszeniem w leczeniu skręcenia kostki u dorosłych?” Dziennik treningu sportowego 47,4 (2012): 435-443.Bleakley, Chris, Suzanne McDonough i Domhnall MacAuley. „Wykorzystanie lodu w leczeniu ostrego uszkodzenia tkanek miękkich to systematyczny przegląd randomizowanych badań kontrolowanych”. Amerykańskie czasopismo medycyny sportowej 32.1 (2004): 251-261.Malanga, Gerard A., Ning Yan i Jill Stark. „Mechanizmy i skuteczność terapii ciepłem i zimnem w urazach układu mięśniowo-szkieletowego”. Medycyna podyplomowa 0 (2014): 1-9.Tiidus, Peter M. „Alternatywne metody leczenia urazów mięśni: masaż, krioterapia i tlen hiperbaryczny”. Aktualne przeglądy w medycynie układu mięśniowo-szkieletowego (2015): 1-6.

O Zacharym Hoffmanie

Zach z rybą

Zachary Hoffman jest doktorantem na Northeastern University w Bostonie w stanie Massachusetts. Skupiając się na optyce, jego badania mają na celu opracowanie i udoskonalenie metod strukturalnej mikroskopii oświetleniowej do rozwiązywania informacji podpowierzchniowych in vivo. Pracuje również jako inżynier w Draper Laboratory, opracowując czujniki inercyjne oparte na świetle. Obecnie mieszka w Bostonie, a jego ręka czuje się znacznie lepiej.

Autor

Harriet Hall

Dr Harriet Hall, znana również jako The SkepDoc, jest emerytowanym lekarzem rodzinnym, który pisze o pseudonauce i wątpliwych praktykach medycznych. Ukończyła studia licencjackie i doktoranckie na Uniwersytecie Waszyngtońskim, odbyła staż w Siłach Powietrznych (druga kobieta, która to zrobiła) i była pierwszą kobietą, która ukończyła praktykę rodzinną w Air Force Base Air Force Base. Podczas długiej kariery lekarza Sił Powietrznych zajmowała różne stanowiska, od chirurga lotniczego po DBMS (dyrektor podstawowych usług medycznych) i robiła wszystko, od dostarczania dzieci po przejmowanie kontroli nad B-52. Odeszła w stopniu pułkownika. W 2008 roku opublikowała swoje wspomnienia Kobiety nie mają latać.

Cztery lata temu, oglądając Igrzyska Olimpijskie 2012, zauważyłem wielu sportowców noszących na ciele kolorowe paski w różne wzory. Odkryłem, że te paski nazywano kinesiotape i były używane w celu zwiększenia wydajności, zmniejszenia kontuzji i przyspieszenia regeneracji mięśni. Odkryłem również, że te twierdzenia dotyczące kinesiotape były kompletnym nonsensem.

W tym roku na Igrzyskach Olimpijskich w Rio 2016 ja (i wiele innych osób, sądząc po moich e-mailach) zauważyłem, że wielu sportowców, zwłaszcza pływaków, miało coś, co wyglądało na okrągłe siniaki na plecach, ramionach, a czasem w innych miejscach na ciele . Natychmiast rozpoznałem charakterystyczne oznaki bańki, pseudonaukowego leczenia, które jest częścią tradycyjnej medycyny chińskiej (TCM).

Pseudonauka w sporcie

To, co łączy kinesiotape i bańki, poza brakiem dowodów na to, że działają, to to, że są natychmiast widoczne dla przypadkowego obserwatora (innym przykładem mogą być bransoletki z hologramem, które kiedyś były powszechne). To doprowadziło mnie do podejrzenia, że ​​reprezentują one tylko wierzchołek góry lodowej nonsensu na igrzyskach olimpijskich. Jakie inne bezwartościowe zabiegi stosują sportowcy, które nie pozostawiają widocznych śladów na skórze?

Sporty wyczynowe to urodzajny plac zabaw dla pseudonauki.